Blog
Matuzalem-in-spe
Jan Herman
Jan Herman filozofia życia codziennego
73 obserwujących 2032 notki 1035109 odsłon
Jan Herman, 5 lipca 2017 r.

Ludzka twarz liberalizmu?

386 11 1 A A A

Jedni stawiają na przedsiębiorczość: każdy, kto ma dryg do biznesów, to postać wartościowa społecznie, bo załatwia ludziom zaopatrzenie w dobra oraz załatwia tym samym ludziom możliwość zarobienia na oferowane dobra.

Inni stawiają na Patrymonializm: w każdym społeczeństwie są osoby wyposażone w zdolność patrzenia z lotu ptaka, i do ustalania hierarchii wartości, priorytetów. Te więc osoby powinny zawiadować sprawami publicznymi.

Jeszcze inni stawiają na humanizm społeczny: każdy człowiek ma prawo do godnego życia materialnego i duchowego, a przede wszystkim do podmiotowości w życiu publicznym, w tym gospodarczym, artystycznym, politycznym.

Te trzy poglądy – w dużym uproszczeniu, gubiącym subtelności – oddają racje prawicowe, konserwatywne i lewicowe. Panuje powszechnie pogląd, że te trzy racje są co do swej istoty w separacji i nie da się ich pożenić, wypośrodkować. Jest to pogląd najprawdopodobniej słuszny.

To zaś oznacza, że jakiekolwiek rozwiązanie systemowe (rządowe) – ma wymiar prawicowy (mówi się dziś: liberalny), lewicowy (mówi się dziś: socjalistyczny, komunistyczny), albo konserwatywny (na przykład: chrześcijański). Co najwyżej „liberałowie” tworzą rozwiązania liberalne „z ukłonem” chrześcijańskim czy socjalistycznym, a „komuniści” tworzą rozwiązania socjalistyczne z „rynkowym” ukłonem ku przedsiębiorcom.

Nie istnieją rozwiązania „mieszane” (gdzie dwie-trzy racje są równorzędne, jednakowo silnie, jednakowo znaczące) – które byłyby zarazem efektywne, sprawne. Chyba że zmienimy wskazany wyżej pogląd o „separacji” paradygmatów.

A teraz do rzeczy

Inspiracja ideowa – ta prawdziwa, a nie ta obecna w kampaniach politycznych – każda jest dobra. Liberalna idea wolności-swobód, chrześcijańska idea braterstwa-opiekuńczości, socjalistyczna idea solidaryzmu-równości – każda z nich jest ponętna i warta czynu, tego bohaterskiego i tego codziennego.

Rzecz w tym, że idee są zawsze, bez wyjątku:

a)      Oceniane przez „masy” z punktu widzenia przyziemnego interesu (co ja z tego będę miał);

b)      Chwytane przez politykę i przetwarzane pod kątem zmonopolizowania idei dla siebie;

To zaś oznacza niemal pewną patologię. Zamiast wolności-swobód – coraz ciaśniejszy reżim regulacji monopolistycznych, zamiast braterstwa-opiekuńczości – autorytarne „formatowanie” wymuszające i nagradzające lojalizm-klientyzm, zamiast solidaryzmu-równości – zamordyzm dyktatury proletariatu (czyli – w imieniu proletariatu – jaczejki komisarzy-sekretarzy).

 

*             *             *

Liberalizm to idea zrodzona, oporządzona ze smakiem w Galii. Pięciopak francuski, od Frondy, poprzez Rewolucję, po Komunę Paryską – poprzestał na „Liberté”, zaś Égalité-Fraternité sobie Galia odpuściła, pozostawiając je w strefie „udawanki”.

Od lat – w odpowiedzi na hasło „utopia socjalistyczna” – używam sformułowania „utopia liberalna”. Bo opowieści o Rynku, Demokracji, Wolności, które nie uwzględniają „ludzkiego” odruchu zaklepywania-monopolizowania – trącą utopią na dużą odległość.

Niewidzialna Ręka Rynku – obrazowy opis idei liberalnych – najpierw zachęca wszystkich przedsiębiorczych i nie-przedsiębiorczych, by rzucili wszystkie siły na swobodne tworzenie dóbr, wartości, możliwości – a następnie ich okrada i wprowadza złodziejskie reguły gry w całej przestrzeni gospodarczej. Po czym sięga ona (owa kradnąca ręka) – do innych rynków: na rynku swobód obywatelskich zamienia samorządność w żelazną pięść Biznesu Wszechmogącego, a na rynku „tysiąca kwitnących idei i racji” – zamienia rzetelną informację w propagandę, agitkę mega-biznesu.

Jakże żałośnie brzmią apele liberałów, którzy ani nie doczytali swojej „biblii” (Bogactwo narodów), ani nie pojmują, że jest ona (powtarzam się) załącznikiem d „The Theory of Moral Sentiments” – ale w imię projektu przypisywanego A. Smithowi (a potem F. Hayek’owi) walczą jak lwy o idee „wolnorynkowe”, nie sami, tylko zlecając odpłatne artykuły i audycje w zmonopolizowanej prasie i rozgłośniach, czy nawet w akademickich dysertacjach.

Liberalizm pojmowany poprzez to, co widzimy jako praktykę – tworzy w przestrzeni publicznej instalacje, przypominające nowoczesną pompę ssąco-tłoczącą. Ustawia się taką pompę na samym środku „rynku” i woła: patrzcie, oto najnowocześniejszy wyraz postępu, chodźcie wszyscy, każdy może sobie popompować! I gawiedź się zbiera, tłoczy się w kolejce, pomacha dźwignią, jak się zmęczy to idzie po darmową zupkę. A pompa odsysa spod gruntu wszystko co żywotne, więc pomlaskawszy po zupce – wracamy do domów i widzimy, że nic nie mamy, choć niby mamy wszystko. Woda – owszem, ale zapłać właścicielowi pompy. Ogrzewanie – oczywiście, po dwa złote. Lodówka – pod warunkiem że stać cię na prąd. Telewizja – ależ proszę, tylko pokaż opłacony abonament. Nowoczesność i postęp – owszem, ale kaskę zgarnia „pompiarz”. Trzeba zatem wracać na „rynek” i dalej pompować, to się człowiek rozgrzeje i zasłuży na zupkę…

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • aha... JH
  • Nie wetuję tego oświadczenia, ale żądam wyjaśnień, bo nie zrozumiałem argumentacji. Może...
  • Też zauważyłem. Nie wiem co jest, system nie czyta. A w sprawie Popiela - cóż, w jakiejś...

Tagi

Tematy w dziale Gospodarka